W ostatni piątek nasza klasa była na wycieczce, której celem była ,,Niewidzialna wystawa". Polegała ona na tym, że około osiem osób wchodziło do pomieszczenia bez okien, zapalonych lamp i innych podobnych rzeczy (taka cela więzienna połączona z izolatką :D). Jak można się domyślić, w pokoju panowały egipskie ciemności i nie ważne, czy miało się oczy otwarte bądź zamknięte - w obu wypadkach nie było nic widać. Gdy wszystkie obecne osoby z naszej grupy znalazły się w środku i przeszły przez pierwsze pomieszczenie mogliśmy zacząć zwiedzać pozostałe pokoje, w których znajdowały się różne przedmioty: ciężka patelnia, kamienne rzeźby, miękkie swetry itp.. 

Wycieczka podobała nam się i uznajemy ją za ciekawą.